O mnie Lista
maratonów
Siedem
kontynentów
Marathon
Majors
Stolice
europejskie
Galerie
i relacje
Robert Celiński - relacje z maratonów Robert Celiński - moje maratony

2017-01-20, Dubaj (ZEA)


Połamana trójka
na początek sezonu

Relacja Roberta z 101. maratonu

Czas

Miejsce

%

2:59:34

65 /
1909

3.4


Maratony Roberta

Postanowiliśmy się trochę ogrzać w czasie tej wyjątkowo mroźnej zimy. Co roku jeździmy w tym okresie na Wyspy Kanaryjskie, ale tym razem wybraliśmy bardziej oryginalny, choć równie ciepły kierunek i polecieliśmy na tydzień do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dość dokładnie zwiedziliśmy Dubaj, byliśmy też na wycieczce w Abu Zabi.

Nie obyło się oczywiście bez biegania. Anulka sporo trenowała na promenadzie Dubai Creek, ja mniej, bo oszczędzałem się przed piątkowym maratonem. Kenenisa Bekele zapowiadał walkę o rekord świata w Dubai Marathon, ale zszedł z trasy na 23. kilometrze. Ja nastawiałem się na połamanie trzech godzin, choć nie miałem specjalnie do tego podstaw, bo praktycznie w ogóle nie trenowałem na asfalcie. Udało mi się jednak zrealizować mój cel i ostatecznie na mecie miałem przeszło 20 sekundowy zapas. Ostatnie kilometry były ciężkie, bo temperatura zwiększyła się z 20 do 25 stopni, ale powalczyłem i po raz 29. przebiegłem maraton poniżej 3 godzin, 13. sezon z rzędu. Pięknie rozpocząłem drugą setkę moich maratonów ;-)

Duży wpływ na moje dość niespodziewane osiągnięcie miały dwie wizyty u Dawida Kasolika - fizjoterapeuty, który od 2 lat zajmuje się Anulką. Mnie pomógł rozluźnić spięte łydki, z którymi mam problem już od 2-3 lat. Na biegach asfaltowych często miałem kurcze tych partii mięśni i musiałem z tego powodu zwalniać. W styczniu udało mi się w końcu rozluźnić łydki. Nie mogłem tego przetestować w praktyce, egzamin był dopiero w piątek w czasie maratonu i wyszło fantastycznie :-)

W sobotę role się zamieniły - Anulka biegała, ja kibicowałem. Pierwszy (i być może ostatni) raz wystartowała w biegu po schodach. Trzeba było wybiec na 64. piętro biurowca Almas Tower. Debiut był niezwykle udany - Anulka wygrała cały bieg, wygrywając o 21 sekund z Rosjanką Natalią Sedykh. Z większą stratą przybiegła trzecia Marokanka Amina Mhih, czwarta była Iwona Wicha - dziewczyna Piotrka Łobodzińskiego. Piotrek pewnie wygrał wśród mężczyzn z czasem 8:07. Wyprzedził Ugandyjczyka oraz Kenijczyka, który zapytany o życiówkę na 10 km, odpowiedział: 28 minut (!).

Nasz wyjazd był bardzo udany pod względem sportowym, sporo zobaczyliśmy i dowiedzieliśmy się o tym ciekawym kraju. Nie udało nam za to specjalnie wypocząć, bo mieszkanie między wieżowcami Dubaju i słuchanie hałasu zakorkowanego i wiecznie budującego się miasta, nie jest specjalnie relaksujące. Z drugiej strony, jeżeli ktoś lubi sobie przebiec 42 po ulicach, zamiast pojechać samochodem lub wybiec na szczyt 64-piętrowego budynku, zamiast wsiąść do windy, to raczej nie jest wielbicielem wypoczynku ;-)

Przed wylotem w niedzielę zdążyliśmy jeszcze wesprzeć WOŚP
Kierowca autobusu na lotnisku miał w kabinie książkę państwa Dołęgowskich "Szczęśliwi biegają ultra" :-)
Nasz pokój w hotelu - widok z łazienki ;-)
Promenada nad Dubai Creek, na której codziennie robiliśmy treningi
Pod najwyższym budynkiem na świecie - Burj Khalifa - 828 m wysokości, tyle co Hrobacza Łąka
Wielkie akwarium w Dubai Mall, w którym można było zanurkować z rekinami
Wieczór pod Burj Khalifa
Na najwyższym budynku świata
Widok na południowy-wschód - basen z fontannami
Widok na wschód
Widok na północ
Widok na północny-zachód
Widok na zachód
Widok na południe - po prawej stronie nad Dubai Creek widać nasz hotel, po jego lewej stronie stoi dźwig, który buduje obok kolejny budynek
Certyfikat rekordu Guinnessa dla najwyższego budynku na świecie
W biurze zawodów Dubai Marathon
Trasa maratonu przebiegała długą drogą nad Zatoką Perską - na trasie były tylko dwie zawrotki i dwa zakręty
Biuro zawodów było umiejscowione przy Meydan - torze wyścigów konnych, na którym startuje wiele koni krwi arabskiej z Janowa Podlaskiego
Hotel Atlantis na końcu Palm Jumeirah - sztucznej wyspy w kształcie palmy
Widok na słynny hotel-żagiel Burj Al-Arab, drugi najdroższy na świecie po Emirates Palace w Abu Dabi
Największa lodówka świata - na zewnątrz temperatura +25 stopni, a w Mall of the Emirates można pojeździć na nartach przy lekkim mrozie
Takie auta to częsty widok w Dubaju, podobno miejscowi lubili przewozić na tylnym siedzeniu małe lwy i tygrysy, ale niedawno ograniczono takie praktyki
Maraton startował o 6:30 - było zupełnie ciemno

Trasa maratonu w Dubaju na portalu RunCalc

Burj Al-Arab był zaledwie kilometr od startu i mety maratonu
Ostatnia prosta - już wiedziałem, że połamię 3 godziny
Park Ferrari w Abu Dabi - jest tu najszybszy rollercoaster na świecie
Królewska przystań w Abu Dabi
Pałac Królewski w Abu Dabi widziany ze statku
Kończony właśnie Fairmont Hotel w Abu Dabi, podobny do dubajskiego Atlantis
Płyniemy w stronę plaż w centrum Abu Dabi
Po prawej stronie zdjęcia Emirates Palace - najdroższy hotel na świecie
Anulka schowana przed słońcem
Opcja z bluzą na głowa nie przeszła - przed wejściem do Wielkiego Meczetu Szejka Zayeda musieliśmy kupić chustę
Dziedziniec meczetu w Abu Dabi
We wnętrzu znajduje się największy dywan na świecie o całkowitej powierzchni 5,5 tysiąca metrów kwadratowych
Żyrandol z kryształków Swarowskiego - trzeci największy żyrandol na świecie
Meczet po zachodzie słońca
Baseny przy meczecie
Złote Lamborgini
Almas Tower - Anulka wybiegała na 64. piętro tego wieżowca
Start do budynku - co ja tutaj robię? ;-)
Anulka z Piotrkiem Łobodzińskim, który wygrał wśród mężczyzn
Wieczór w Dubai Marina
Dubai Marina - widok z jednego z mostów
Marina Beach o zachodzie słońca
O zachodzie słońca na plaży
O zachodzie słońca na plaży
Anulka na plaży; z telefonu wystaje klips mocujący nakładkę na obiektyw, przy pomocy której robiliśmy panoramiczne zdjęcia
Ostatni raz oglądamy tańczące fontanny pod Burj Khalifa
Galeria zdjęć z Dubaju i Abu Dabi

Wszystkie relacje Byledobiec Anin

Lista maratonów Roberta

Powrót


(c) 2010 - 2017 Byledobiec Anin