O mnie Lista
maratonów
Siedem
kontynentów
Marathon
Majors
Stolice
europejskie
Galerie
i relacje
Robert Celiński - relacje z maratonów
10.08.2016
Foscagno
Trasa Biegu: Przełęcz Foscagno -> Bocchetta di Trela -> schronisko Alpe Trela -> Jeziora Cancano -> schronisko Alpe Trela -> Lago Nero -> Przełęcz Foscagno

Sierpniowe wakacje spędziliśmy we włoskich Alpach. Mieszkaliśmy w Hotelu Interalpen na Przełęczy Foscagno, położonej na wysokości blisko 2300 m n.p.m. Ponieważ zostaliśmy na dłużej, dyrekcja hotelu sprawiła nam niespodzienkę i zamiast wykupionego pokoju klasy Upgrade (nieco lepszej niż standard), dostaliśmy pokój Superior, z balkonem i wspaniałym widokiem na wschód. Prawie codziennie budziło nas wschodzące nad górami słońce :-)

Z przełęczy Foscagno w góry prowadzą dwa szlaki górskie, a już pierwszego dnia sprawdziliśmy oba - wybiegliśmy na wschód, zrobiliśmy fajną pętelkę i wróciliśmy z północnego-zachodu. Po drodze zaliczyliśmy położone w odizolowanej od cywilizacji dolinie schronisko Alpe Trela, zbiegliśmy do wyższego z Jezior Cancano Lago di San Giacomo (przy okazji innej wycieczki obiegliśmy jeziora dookoła), wróciliśmy do schroniska, po czym wybiegliśmy nad Czarny Staw (Lago Nero, 2550 m n.p.m.) i przeprawiliśmy się przez położoną na wysokości 2630 m przełęcz pod Mont de la Roca. W czasie powrotu na Passo del Foscagno spotkaliśmy stojące na wąskiej ścieżce stado kóz, które ciężko było ominąć. Liczyliśmy na to, że kozy za chwilę zejdą ze szlaku. Niestety, nie chciały tego zrobić, a kiedy się zbliżyliśmy, na froncie pojawił się duży kozioł, który na nas parsknął i ruszył w naszą stronę. Nie mieliśmy wyboru - trzeba było zwiewać w górę i obiec stado poza szlakiem :-)


Ślad na portalu RunCalc





Tablica z opisem gór na przełęczy, powyżej moje zdjęcia z nakładanym opisem wygenerowanym dzięki algorytmowi aplikacji Polskie Góry
Zbiegamy z Przełęczy Foscagno na wschód
Widok na górę Foscagno
Po lewej Cima Piazzi - jeden z najwyższych szczytów w tej okolicy, który jest umieszczony na etykiecie wody Levissima
Selfie Anulki
Anulka na przełęczy Bochetta di Trela (bochetta to po polsku dysza)
Zbiegamy do doliny w stronę schroniska Alpe Trela
Skręcamy w prawo w kierunku Jezior Cancano
Widok na Jezioro
Zbiegliśmy na dół - za nami Lago di San Giacomo
Domki nad jeziorem
Drogowskaz nad jeziorem
Musieliśmy sobie zrobić fotki biegowe w tak pięknych okolicznościach przyrody: Anulka
...i Robert
Na dole widać wystającą maczugę
Selfie
Droga do schroniska
Osiołek
Schronisko Alpe Trela
Szlak zajęty przez krowę, po prawej - strumień i inne krowy, po lewej - ogrodzenie pod napięciem i bagienko; jak żyć?
Podeszliśmy wyżej
Widok na wyższe szczyty na wschodzie
Lago Nero
Lago Nero widziane z góry
Podbiegamy na przełęcz pod Mont de la Roca
Zbiegamy z przełęczy - najpierw na zachód w stronę Livigno
...potem droga zakręca na południe i południowy-wschód; ten "Matterhorn" po lewej to Corno di San Colombano
Widok na południowy zachód
Na początku było nam wesoło, ale kiedy w naszą stronę ruszył kierownik koziego stada, musieliśmy szybko zwiewać :-/

Powrót


(c) 2010 - 2017 Byledobiec Anin