O mnie Lista
maratonów
Siedem
kontynentów
Marathon
Majors
Stolice
europejskie
Galerie
i relacje
Robert Celiński - relacje z maratonów
31.08.2014
Ślemień, Granica i z powrotem
Droga przejścia: Ślemień -> Gachowizna -> Hucisko -> Krale -> Zagrody -> Granica -> powrót

Trasa zmierzona przy pomocy aplikacji RunCalc

Z drogi 946 łączącej Suchą Beskidzką i Żywiec skręcamy na Ślemień. Wjeżdżamy w teren zabudowany i za chwilę po lewej stronie odchodzi niebieski szlak. My jedziemy jednak dalej prosto główną drogą (tutaj też prowadzi niebieski szlak), mijamy Urząd Gminy i dopiero za nim skręcamy w lewo w boczną drogę, za niebieskim szlakiem. Samochód można zostawić kawałek za remizą na niewielkim placyku. Zaczynamy biec niebieskim szlakiem, który na początku prowadzi asfaltem, a potem przechodzi w drogę leśną. Potem droga odbija w prawo. W czasie naszej wycieczki musieliśmy się tam zmierzyć z obfitym błotem, które często dało się ominąć po prawej stronie drogi.

Zaczynamy asfaltem nad strumi
Podbiegamy drogą w lesie
Podmokły odcinek na niebieskim szlaku - jesteśmy niedaleko szczytu Gachowizny

Biegniemy cały czas niebieskim szlakiem. Szczyt Gachowizny stanowi granicę województw - żagnamy śląskie, witamy małopolskie. Ze szczytu Gachowizny zbiegamy do Huciska.

Zbiegamy z Gachowizny do Huciska, przed sobą widzimy czubek Babiej Góry, wystający nad niższymi szczytami
Na środku widać Pilsko
Cmentarz i kościółek w Hucisku

Dobiegamy niebieskim do torów kolejowych i tam odbijamy w prawo w zielony szlak. Droga prawie przez cały czas prowadzi asfaltem. Jest tylko krótki łącznik ścieżką przez łąkę. Kiedy dobiegamy do zabudowań w Osiedlu Zagrody, musimy wzmóc czujność. Za chwilę trzeba będzie skręcić w prawo w praktycznie niewidoczną ścieżkę. Szlak prowadzi lasem wzdłuż strumienia. Przebiegamy przez mostek i docieramy do szosy.

Dziki odcinek zielonego szlaku, na który trzeba skręcić z drogi na Zagrody
Mostek niedaleko drogi na Lachowice

Mieliśmy ambitny plan, żeby pobiec dalej zielonym szlakiem, dobiec aż na Jałowiec, a potem zbiec z drugiej strony zielonym. Wybraliśmy jednak krótszą opcję i pobiegliśmy szosą na południe, aż do granicy województw małopolskiego i śląskiego. Tutaj skręcamy w ostro w prawo w zielony szlak i wracamy w stronę Huciska.

Gajówka na granicy województw małopolskiego i śląskiego
Tutaj skręcamy w prawo i biegniemy wzdłuż granicy

Znów złączamy się z niebieskim szlakiem i wracamy tą samą drogą w miejsce startu. Przed kościołem możemy skręcić w prawo w drogę i po niecałych 100 metrach po lewej stronie zobaczymy sklep, który jest czynny praktycznie 24 godziny na dobę - trzeba tylko zadzwonić. Wdrapujemy się z powrotem na Gachowiznę i zbiegamy do miejsca startu.

Z powrotem w Hucisku - idziemy do sklepu :-)
Gachowizna - najwyższy szczyt na trasie

Powrót


(c) 2010 - 2017 Byledobiec Anin