O mnie Lista
maratonów
Siedem
kontynentów
Marathon
Majors
Stolice
europejskie
Galerie
i relacje
Robert Celiński - relacje z maratonów
15.12.2008
Punta dell'Aquila 2.115 m n.p.m.
Droga wejścia: Via Normale

Szczyt Punta dell'Aquila (2.135 m n.p.m.) znajduje się w Piemoncie, w Alpach Kotyjskich, w Dolinie Sangine, na południowy-zachód od Giaveno, 51 km od Turynu. Górę tą można zdobywać praktycznie przez cały rok. Z ciekawostek warto dodać, że to właśnie na zboczach Aquila, szwajcarski przemysłowiec, Adolfo Kind w 1898 roku pierwszy raz użył nart we włoskich górach, po wcześniejszej ich prezentacji w Turynie w Parco Valentino.

Widok na szczyt Punta dell'Aquila

Dojazd: dojeżdżamy do miejscowości Aquila, gdzie tuż przy barze znajduje się szeroki parking (1260 m n.p.m.). Tam zostawiamy samochód.

Słońce za poranną mgłą
Początek trasy, łagodne podejście

Następnie ścieżką znajdującą się na wprost parkingu rozpoczynamy wspinaczkę pod górę, dochodzimy do przełęczy i skręcamy w lewo. Ścieżka wiedzie ciągle pod górę, aż dochodzi do urwiska, gdzie należy skręcić w prawo, tutaj pojawiają się już pierwsze kopczyki, które doprowadzą nas do pierwszej stacji nieczynnego już wyciągu orczykowego.

Cała trasa jest bardzo panoramiczna

Stamtąd kierujemy się na wprost ciągle pod górę grzbietem wzgórza. Za parę minut powinna się ukazać kaplica Madonny, która znajduję się praktycznie u podnóża L'Aquila. Obieramy jej kierunek. Po dojściu do kaplicy, skręcamy w prawo i rozpoczynamy wspinaczkę po grani, który doprowadza nas prosto na szczyt

W wyższych partiach zaczął dokuczać nam silny wiatr
Grań szczytowa
Na szczycie tak bardzo wiało, że ciężko było podziwiać widoki

W przypadku wejścia zimowego na L'Aquila konieczne jest zabranie ze sobą rakiet śnieżnych, kijów, a w przypadku porywistego wiatru również gogli. W celach bezpieczeństwa na samą grań szczytową radzę założyć raki i mieć ze sobą czekan , gdyż jest ona wąska, oblodzona, momentami mikstowa, a w przypadku porywistego wiatru bardzo nieprzyjemna przy jej trawersowaniu. Oczywiście grań tą można przejść bez wyżej wymienionego sprzętu, przy zachowaniu szczególnej uwagi i skoncentrowaniu się.

Martwa natura na tle szalejącej żywej natury

Trasa ta jest godna polecenia ze względu na piękną panoramę. Ze szczytu można zobaczyć dostojny szczyt Monte Viso. Na szczyt można również wyjechać na rowerze górskim.

Spontaniczny pomysł zdobycia L'Aquila powstał praktycznie w piątek rano już w drodze na inny szczyt - Balma (1883 m n.p.m.). Ze względu na to, że szczyt L'Aquila jest wyższy o ponad 200 m od Balmy, decyzja zapadła szybko :-) Wypad ten miał posłużyć głównie przetestowaniu nowych rakiet śnieżnych przed wyjściem na Punta Nera (3041 m n.p.m.) już w sobotę. Więc Adaś i ja założyliśmy rakiety i śmigaliśmy pod górkę. Testowanie rakiet szło zgodnie z planem ( Adaś chodził jak modelka :-), zresztą wszystko jest udokumentowane na filmie :-)), humory jak zwykle dopisywały, choć porywisty wiatr nie dawał za wygraną. Po praktycznie 4 godz. wspinaczki doszliśmy na szczyt, na którym przebywaliśmy 3 min :-) dłużej się po prostu nie dało... Po zejściu na parking udało mi się zaprzyjaźnić z prześlicznym pieskiem, ale tylko na chwilę, bo po tym jak zaczęłam mu wyciągać "śpiochy" z oczu pokazał mi zęby... Widocznie nie zrozumiał, że to dla jego dobra ;-)

Krótka przyjaźń z pieskiem parkingowym

Powrót


(c) 2010 - 2017 Byledobiec Anin