O mnie Lista
maratonów
Siedem
kontynentów
Marathon
Majors
Stolice
europejskie
Galerie
i relacje
Robert Celiński - relacje z maratonów Robert Celiński - moje maratony

2004-09-19, Warszawa (Polska)


Lekcja pokory dla
początkującego biegacza

Relacja Roberta z 2. maratonu

Czas

Miejsce

%

3:56:18

452 /
934

48.4


Maratony Roberta

W zimie 2003/2004 biegałem za futbolówką, grając co tydzień w lidze halowej. Latem mecze się kończyły, próbowaliśmy umawiać się na boisku, ale zdarzało się, że z kilkunastu umówionych osób przychodziły 3 - bo impreza była, bo dziewczyna, bo zła nawierzchnia, itd. Wtedy przypomniałem sobie o istnieniu sportu, przy uprawianiu którego jest się zupełnie niezależnym od innych osób. Moje buty biegowe były w dobrym stanie, do lasu miałem bardzo blisko, biegało mi się bardzo fajnie. Zawsze muszę postawić sobie konkretny cel, do którego dążę - wymyśliłem sobie 3:30 we wrześniowym maratonie w Warszawie.

Poczytałem trochę o zasadach przygotowań, a pod koniec maja 2004 założyłem dziennik treningowy. Z perspektywy czasu te zapiski wyglądają dość zabawnie - takie spontaniczne bieganie, bez ładu i składu. 1 sierpnia wystartowałem w Biegu Powstania Warszawskiego, od tego czasu biegałem 3 razy w tygodniu, co można było już powoli nazwać trenowaniem.

Na starcie maratonu ustawiłem się z grupą na 3:30, choć czułem, że na drugiej połówce mogę trochę odpuścić. Trasa była identyczna jak w poprzednim roku, dobrze ją znałem i czułem się jak stary wyjadacz. Przed półmetkiem maratonu moja grupa mi uciekła, potem powoli traciłem siły. Przebiegłem jeszcze obok pamiętnego przystanku pod Trasą Łazienkowską, ale kilometr dalej musiałem dać za wygraną i zaczął się chód, na zmianę z truchtem. Szło mi to trochę lepiej niż w poprzednim roku i na ostatnich kilometrach wiedziałem, że złamię 4 godziny. Wyszło 3:57 - byłem bardzo zmęczony i zawiedziony. W sierpniu i wrześniu poświęciłem się treningowi, miałem zrealizować cel, a pomyliłem się o 27 minut!

Leżę w krzakach na Agrykoli, tuż za metą - moja mina oddaje wszystko

Kiedy przeszło zmęczenie, znalazło się miejsce na jeszcze większą irytację i chęć rewanżu. Gdzie mamy następny maraton? W Poznaniu - doskonale.

Wszystkie relacje Byledobiec Anin

Lista maratonów Roberta

Powrót


(c) 2010 - 2017 Byledobiec Anin